Gdy Minister Edukacji, Barbara Nowacka, przybyła 2 września do Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, by uroczyście zainaugurować rok szkolny, zamiast uczniów w szkolnych mundurkach powitali ją uczestnicy protestu. Odwieczny spór o lekcje religii w szkole sprawił, że memiarze znów mieli ręce pełne roboty.
Barbara Nowacka w Mielcu
2 września Barbara Nowacka wybrała się do Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, aby wziąć udział w inauguracji roku szkolnego. Zanim jednak zdążyła przekroczyć próg, przed szkolnymi murami przywitał ją tłum protestujących.
Poszło o lekcje religii, które od bieżącego roku szkolnego Minister Edukacji postanowiła ograniczyć do jednej tygodniowo. Wśród protestujących nie brakowało transparentów z proreligijnymi hasłami:
My chcemy Boga w książce, w szkole.
Internauci, jak to internauci, szybko zwrócili uwagę na nietypowy skład osobowy zgromadzenia. Wbrew pozorom nie byli to młodzi gniewni, a doświadczona przez życie starszyzna. Demonstranci wyglądali, jakby bardziej niż ocenami w dzienniku przejmowali się terminami wypłat emerytur.

Protest przeciwko ograniczeniu lekcji religii — memy
Barbara Nowacka, znana z tego, że nie boi się zmian (zwłaszcza kadrowych, o czym boleśnie przekonała się była kurator oświaty — Barbara Nowak, która również uczestniczyła w proteście w Mielcu), zdawała się być w dobrej formie. Jednak na pewno nie spodziewała się, że inauguracja roku szkolnego przerodzi się w istny zjazd absolwentów.
Memiarze szybko podłapali temat i zaczęli zachodzić w głowę, czy protestujący są rzeczywiście uczniami szkoły, czy może raczej Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zebraliśmy memy.