Ryszard Czarnecki zwany "panem samochodzikiem" może pójść do więzienia nawet na 15 lat. Były europoseł PiS w środę usłyszał zarzuty od Prokuratury w sprawie słynnej "afery kilometrówkowej". Sieć zalały memy.
Ryszard "samochodzik" Czarnecki może pójść siedzieć na 15 lat
Czarne chmury zawisły ostatnio nad Ryszardem Czarneckim. Ryszard Czarnecki do tej pory był długoletnim europosłem PiS-u, a więc kolegą Jarosława Kaczyńskiego. Jednak w Eurowyborach 2024, które odbyły się w czerwcu 2024 roku, Ryszard Czarnecki po 20 latach pracy w Brukseli nieoczekiwanie stracił posadkę i nie został ponownie wybrany na europosła i tym samym stracił immunitet.

Fani żegnali go wtedy memami i przypominali jego największą aferę, zwaną "aferą kilometrówkową": Ryszard Carnecki "samochodzik" żegna się z Brukselą. Pracował tam 20 lat [memy]. Teraz ta afera ma ciąg dalszy, a były europoseł PiS w końcu odpowie za swoje przewinienia. Przy tym kara może być naprawdę dotkliwa.
W środę 14 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedstawiła Ryszardowi Czarneckiemu zarzut wyłudzenia z Parlamentu Europejskiego 854.642 złotych za rzekome dojazdy do Brukseli i Strasburga. Czarnecki zwrócił tylko połowę tej kwoty, ale dotąd nie zwrócił ponad 400 tys. zł, jak donosi Wyborcza.pl. Z tego powodu powstało nowe słowo "czarnkowanie", czyli zwrócenie jedynie połowy długów.
Zarzut jest poważny i dotyczy podania nieprawdy w aż 243 wnioskach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Chodzi o odbywane podróże służbowe, przejechane kilometry oraz marki pojazdów, jakimi miały się one odbywać
- podaje Wyborcza.pl.
Mówiąc wprost, europoseł PiS jest oskarżony o to, że podawał nieprawdę po to, by dostać od PE większy zwrot i się wzbogacić.
Ryszard Czarnecki stawił się w Prokuraturze, jednak nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Kara dla europosła może być naprawdę dotkliwa, bo grozi mu za to nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Ryszard Czarnecki, prokuratura, zarzuty — memy
Memiarze od razu zareagowali na zarzuty wobec Ryszarda Czarneckiego, który jest nazywany przez nich żartobliwie "panem samochodzikiem". Wszystko za sprawą tego, że europoseł mijał się z prawdą przy wnioskach do PE i np. twierdził, że podróż służbową odbył kabrioletem marki Punto, podczas gdy ten samochód był już zezłomowany.
Memiarze żartują wobec tego, że Czarnecki jest prześladowany za jeżdżenie kabrioletem. Fani żartują też, że kolega Jarosława Kaczyńskiego będzie musiał przesiąść się na rower, żartują też, że wyjątkowo do twarzy mu z czarnym paskiem na oczach.