Po ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich Jarosław Kaczyński zajął stanowisko. To, co miało być świętem sportu i międzynarodowej przyjaźni, zdaniem Jarosława Kaczyńskiego stało się "niebywałym wręcz skandalem".
Jarosław Kaczyński o otwarciu Igrzysk Olimpijskich
Jarosław Kaczyński, który wprost słynie ze swojego zamiłowania do kotów, tym razem zajął się "kocicami", które pojawiły się na ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Podczas konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wyraził swoje oburzenie na temat tego, co w piątkowy wieczór wydarzyło się w Paryżu:
To, co stało się w Paryżu, jest niebywałym wręcz skandalem i jednocześnie jest taką bardzo, można powiedzieć, intensywną ilustracją bardzo smutnego i niestety ciągle coraz bardziej zaawansowanego procesu rozkładu elit Zachodu, w tym elit francuskich, rozkładu moralnego i politycznego.
Po chwili, z wyraźnym grymasem na twarzy, lider Prawa i Sprawiedliwości dodał, że zaistniała sytuacja zagraża przyszłości, a także "najbardziej życzliwej cywilizacji w dziejach świata, życzliwej człowiekowi, cywilizacji chrześcijańskiej".

Jarosław Kaczyński skrytykował ceremonię otwarcia Igrzysk
W Internecie rozpętała się burza po ceremonii otwarcia igrzysk w Paryżu. Zniesmaczony Jarosław Kaczyński podczas konferencji PiS grzmiał do mikrofonu:
To jest uderzenie po prostu w ideę olimpiady.
W ceremonii otwarcia pojawiły się różne elementy, które wywołały niemałe zamieszanie. Wszystko to, zdaniem Kaczyńskiego, było dowodem na moralny i polityczny rozkład elit. Można sobie tylko wyobrazić, jak nerwowo na koniec dnia przytulał swojego kota, zastanawiając się, czy właśnie tak wygląda upadek cywilizacji zachodniej.
Lider PiS wyraził nadzieję, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski zrobi coś z tym kociokwikiem. I choć przeprosiny padły, to zdaniem Kaczyńskiego nastąpiły "po zbyt długim zastanowieniu". Jego możliwe miny na widok ceremonii otwarcia Igrzysk zebraliśmy w galerii.