Zanosiło się na jedno z najbardziej widowiskowych otwarć Igrzysk Olimpijskich, jakie świat miał zobaczyć. Niestety, ceremonia w Paryżu wywołała skandal. Swoje trzy grosze wtrącił nawet były szef rządu, Mateusz Morawiecki, który nie szczędził słów krytyki.
Mateusz Morawiecki o ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich
Mateusz Morawiecki, były premier Polski, znany jest z braku tolerancji dla "nowomodnych" ekstrawagancji. W swoim najnowszym nagraniu, które opublikował na mediach społecznościowych, Mateusz Morawiecki dał wyraz swojemu niezadowoleniu i oburzeniu.
Ceremonia otwarcia Igrzysk, zamiast pięknego show, była — powiedzmy to sobie wprost — ideologiczną demonstracją. Była tak naprawdę policzkiem wymierzonym wszystkim sportowcom i kibicom, a także naszej całej europejskiej cywilizacji.
- rozpoczął Morawiecki z wyraźnym grymasem na twarzy.
Wojciech Olkusnik/East News
Były premier nie poprzestał jednak na prostym potępieniu występu, sięgając wprost do korzeni kultury europejskiej:
To chore, naprawdę chore, krzywe zwierciadło zaprzeczające chrześcijańskim, ale też naszym greckim i rzymskim fundamentom. Fundamentom naszej europejskiej kultury.
- mówił Mateusz Morawiecki, gestykulując dramatycznie. Po chwili dodał z wyraźnym żalem w głosie:
Igrzyska powinny być przestrzenią zdrowej, sportowej rywalizacji łączącej wszystkie narody. Przecież motto Igrzysk Olimpijskich to jest "szybciej, wyżej, mocniej", a nie "głośniej, głupiej i bardziej wulgarnie". Takich Igrzysk to naprawdę nie chcemy.
Kontrowersyjne otwarcie Igrzysk Olimpijskich
Po otwarciu Igrzysk Olimpijskich w sieci rozpętała się istna burza, a memiarze mieli ręce pełne roboty. Internauci postanowili skomentować też słowa Mateusza Morawieckiego. Podczas gdy jedni chwalili go za odwagę w wyrażaniu swoich poglądów, inni krytykowali za brak otwartości:
Ideologię jak zwykle ma Pan na języku. Sportowcom się podobało. Podobało się publiczności. Na szczęście olimpiada to rywalizacja, a nie polityka.