Mariusz Kamiński postanowił zafundować nie lada widowisko w Parlamencie Europejskim. Jego oburzenie wywołała najnowsza laurka od Komisji Europejskiej, w której pochwalono Polskę za postępy w niezależności prokuratory.
Mariusz Kamiński w Parlamencie Europejskim
Mariusz Kamiński, europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, przeszedł sam siebie podczas debaty na temat raportu Komisji Europejskiej o praworządności w Polsce. Zainspirowany stylem najlepszych stand-upowców zarzucił komisarzowi Diderowi Reyndersowi, że jest "głuchy i ślepy".
Mariusz Kamiński, którego mocną stroną nigdy nie była subtelność, nie zważał zupełnie na nic i kontynuował swój monolog skierowany w stronę komisarza:
Ja rozumiem, że ma pan określone poglądy polityczne, że Komisja Europejska ma pewne poglądy polityczne, że rząd konserwatywny, który reprezentowałem, był przedmiotem — z powodów politycznych — nieustannych ataków, ale od pół roku rządzi inny rząd. Rząd, który tak naprawdę wprowadza w naszym kraju ponurą, autorytarną dyktaturę. I to się dzieje przy waszym milczeniu, znaczącym milczeniu.
Wojciech Olkusnik/East News
Po chwili Kamiński przedstawił polską rzeczywistość w najczarniejszych barwach.
Wraca problem w XXI wieku w pańskie członkowskim Unii Europejskiej, wraca problem więźniów politycznych. Wraca problem tortur.
- lamentował Mariusz Kamiński w Parlamencie Europejskim.
Maciej Wąsik reaguje na wystąpienie Kamińskiego
W tle tego niezwykłego widowiska naszą uwagę przykuł Maciej Wąsik, dawny kolega z puchy Kamińskiego, który siedział tuż obok. Podczas gdy Kamiński wylewał gorzkie żale, Wąsik spoglądał w każdym możliwym kierunku z takim entuzjazmem, że można było odnieść wrażenie, że jego oczy zaraz wyjdą z orbit.
Maciej Wąsik z wyraźnym znużeniem przewracał oczami, a jego mina sugerowała, że słyszał to już milion razy. My również.