Były szumne zapowiedzi, ale na szumnych zapowiedziach tylko się skończyło. Miała być depenalizacja i dekryminalizacja aborcji, a skończyło się sprzeciwem posłów PSL-u. Tym samym projekt przepadł. Przeciwko głosowało 218 posłów, za 215. Depenalizacji i dekryminalizacji aborcji nie będzie. Nie głosowało 23 posłów. Internauci już zasypali sieć memami. Najwięcej zarzutów jest pod adresem Władysława Kosiniaka-Kamysza i Romana Giertycha.
Nie będzie depenalizacji i dekryminalizacji aborcji
Szumnie zapowiadany przez Koalicję Obywatelską i Donalda Tuska projekt depenalizacji i dekryminalizacji aborcji już upadł. Za projektem głosowało 215 posłów, a przeciwko było 218. Przeciwko był cały klub PiS oraz klub Konfederacji oraz część klubu PSL, który jest przecież członkiem koalicji rządzącej. Nie głosowało 12 posłów, w tym Roman Giertych.
Polityk Koalicji Obywatelskiej szybko wytłumaczył się ze swojej decyzji w poście w serwisie X.
Wiele moich poglądów ewoluowało, ale nie jestem Moniką Pawłowską a rebours. Dzisiaj ze względu na szacunek do poglądów jednak zdecydowanej większości wyborców KO oraz do dyscypliny klubowej postanowiłem nie brać udziału w głosowaniu nad projektem Lewicy.
Sieć zalały memy na tema głosowania w Sejmie
Rezultat głosowania został szybko w odpowiedni sposób oceniony przez memiarzy. Fala krytyki wylała się szczególnie na konserwatywnego Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jest po rozwodzie i ma drugą żonę i Romana Giertycha, który pozostał wierny swoim poglądom.
instagram.com/putinowa_polska/
Pojawiają się także liczne apele skierowane do żony i córki Giertycha, które obiecały go "pilnować".