Narodowy Bank Polski właśnie rozpoczął nową kampanię marketingową. Nie da się ukryć, że jest to jednak kampania bardzo zaskakująca, bo na ulice Trójmiasta wjechały "złotobusy". To tej akcji marketingowej, nazywanej przez niektórych propagandową, odniósł się już znany badacz mediów Mirosław Oczkoś.
Nowa akcja marketingowa Adama Glapińskiego
Adam Glapiński to prezes Narodowego Banku Polskiego z nadania PiS. Nie da się ukryć, że obecni rządzący chcieliby usunąć polityka z jego stanowiska. Działacz drży ze strachu. Jest ryzyko, że wyniosą tego bankiera Adama Glapińskiego?
Nie da się ukryć, że Adam Glapiński to bardzo kontrowersyjna postać, co też wielokrotnie udowodnił. Bankier Adaś Glapiński na emeryturze zostanie youtuberem? Przed kamerą błyszczy jak złoto w mennicy.
Tym razem Adam Glapiński postanowił zaskoczyć mieszkańców Trójmiasta. W miastach wyjechały właśnie "złotobusy". Na tych pojazdach pojawiły się niezwykle znamienne napisy, wychwalające, a jakże działania Adama Glapińskiego.
W 2023 roku NBP w imieniu wszystkich Polaków kontynuował zakupy złota, powiększając zasoby kruszcu o niemal 130 ton do niemal 360 ton.
Warto zauważyć, że Adam Glapiński lubuje się w tego typu wypowiedziach. W lutym w serwisie YouTube Narodowy Bank Polski opublikował intrygujące nagranie: Prezes NBP: Złoto w zasobach NPB należy do wszystkich Polaków".
W tym skarbcu przechowywane jest łącznie 6 tys. sztab złota. Każda z nich waży około 12,5 kg. NBP w imieniu wszystkich Polaków posiada 359 ton. Złoto w długim terminie zawsze zyskuje na wartości. To jest własność wszystkich Polaków.
Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Badacz mediów komentuje nową akcję NBP
Portal dziennik.pl postanowił poprosić o komentarz w tej sprawie eksperta doktora Mirosława Oczkosia, eksperta w zakresie wizerunku i marketingu politycznego.
Poprzednie akcje były jeszcze bardziej dosadne i za ciężkie pieniądze, ale teraz, gdy coraz głośniej mówi się o postawieniu go przed Trybunałem Stanu, to ktoś doradza panu Glapińskiemu, żeby przykrył wszystkie swoje przewinienia. Jednak nie wiem, jak miałby to przykryć, bo nie ma tak dużej płachty, która przykryje działania polityczne, jakich dokonał w ostatnich latach. Był czynnym politykiem partii rządzącej.
W jego ocenie cała akcja przypomina czasy Gierka.
To przypomina czasy mocno zaawansowanego Gierka. Naprawdę, ręce opadają.
Po więcej intrygujących treści, które łączą politykę i rozrywkę zapraszamy na nasz profil w serwisie X. Znajdziecie tam niepublikowane nigdzie indziej interesujące materiały. Jeśli klikniecie "zaobserwuj", będzie nam bardzo miło!