Szymon Hołownia przebojem wdarł się do polityki i osiągnął wyjątkowy sukces. Marszałek Sejmu wzbudził ogromne zainteresowanie młodych ludzi i bez wątpienia zachęcił ich do tego, aby oglądali posiedzenia Sejmu. Fani chwalą polityka za jego przebojowość humor i cięty język. Nie bez przyczyny został przecież nazwany gigachadem. Specjalista marketingu politycznego Sergiusz Trzeciak w rozmowie z Newsweekiem ujawnił sekret znanego polityka.
Szymon Hołownia to polityk idealny?
Szymon Hołownia świetnie sprawdza się w roli marszałka Sejmu - to potwierdzają liczne sondaże i rankingi zaufania, w których polityk osiąga znakomite wyniki. Godny zaufania Szymek Hołownia zdeklasował przeciwników. W tym rankingu osiągnął historyczny wynik!
Fani pokochali polityka dzięki temu, że ten świetnie odnajduje się w Sejmie, jest doskonale przygotowany i potrafi zripostować niegrzecznych polityków PiS-u. Nic więc dziwnego, że polityk nazwany został gigachadem i sigmą. Jak Szymon Hołownia się czuje jako gigachad i jako sigma? Jego reakcja sprawi, że wybuchniecie śmiechem, tak jak dziennikarze! [Wideo].
Specjalista marketingu politycznego Sergiusz Trzeciak w rozmowie z Newsweekiem ujawnił, że Polacy pokochali Szymona Hołownię za to, że zrobił w Sejmie show.
Myślę jednak, że Hołownia wygrał w zupełnie innej kategorii: przyciągnięcia uwagi osób, które do tej pory nie do końca się polityką interesowały. Zrobił z obrad Sejmu pewnego rodzaju show i wszedł z nimi do internetu.
Fot. Piotr Molecki/East News
Co stoi za sukcesem Szymona Hołowni?
Sergiusz Trzeciak wyjaśnił także, że Szymon Hołownia przyciąga odbiorców swoim stylem prowadzenia obrad.
To jest zasługa Hołowni, jego stylu prowadzenia obrad, sposobu komunikacji, znajomości mediów. Krytycy mogliby powiedzieć, że ten kij ma dwa końce — przyszło wiele osób, które zaczęły śledzić obrady Sejmu, ale pytanie, po co to robią? Czy traktują to jako czystą rozrywkę? Czy też wiąże się to z autentycznym zainteresowaniem sprawami obywatelskimi?
W ocenie badacza Hołownia już wcześniej miał na siebie pomysł i konsekwentnie go realizował.
Hołownia miał na siebie pomysł i nad pewnymi rzeczami pracował od dawna. Widać choćby, że pracował nad swoim stylem ubioru, który jest przecież inny od stylu z jego celebryckich czasów.
W ocenie badacza polityk w bardzo drobiazgowy sposób ma przygotowany każdy aspekt swojego wizerunku - nawet okulary, które bardzo rzadko ściąga. Doskonałe przygotowanie, dbałość o wizerunek i znajomość marketingu politycznego stoją za jego sukcesem.
To jest kolejny element jego przygotowań. Tak jak niektóre scenariusze działań w Sejmie, niektóre bon-moty. Jednak jego spontaniczność również mu pomaga, bo przecież nie wszystko da się wyreżyserować. I to widać w trakcie obrad, że czasem wykazuje się refleksem, ciętą ripostą. Natomiast to wszystko jest częścią pewnego założonego wcześniej planu. Widać, że dostosowuje się do okoliczności i do odbiorców, co jest sensowne z punktu widzenia marketingu politycznego. Myślę, że wielu dużo bardziej doświadczonych polityków mu teraz zazdrości...